czwartek, 5 listopada 2015

7.

Takie czwarteczki to ja lubię! :) Przecież nie opłaca się zdzierać rano z łóżka z powodu tylko jednego wykładu.. :) Dzień wolny od uczelni, więc nadrobię w końcu zaległości na jutrzejsze kolokwia.. "Wszyscy będą Was gnębić z kolosami w grudniu, więc ja Wam zrobię już w listopadzie" - powiedziało 3/4 wykładowców.. Temperatura na termometrze nie zachęca do wychylanie nosa poza dom, ale mam zamiar się zebrać i lecieć chociaż na godzinę przewietrzyć szare komórki przed zapoznawaniem się z wiedzą.. :) A u mnie dzisiaj w roli główne dynia! :D Tak, tata w końcu poszedł po zapasy do ogródka :)


Zupa krem z dyni:

* jedna dynia (u mnie gigant z ogródka)
* 3 cebulki
* 2 marchewki
* bulion warzywny
* łyżka oleju kokosowego
* ulubione dodatki ( u mnie pestki dyni i słonecznika )


Dynię obieramy ze skórki, wydrążamy pestki i kroimy na małe kawałki, wrzucamy do garnka z gotujemy do miękości. Ugotowaną dynię blendujemy na pure. Cebulkę kroimy i wrzucamy na patelnie z olejem kokosowym, smażymy do zeszklenia. Marchewkę kroimy w plasterki. Do pure dodajemy cebulkę, marchewkę i bulion, wszystko gotujemy pod przykryciem do miękości, potem blendujemy. Smacznego! :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz