niedziela, 21 lutego 2016

20.

Takiej niedzieli dawno nie było, w łóżku, w domu, z gorącą herbatą i dobrym kinem.. :) Za oknem pogoda nie zachęca wcale do wychylenia nosa poza próg, za to bardzo korci do pogrzebania łapką w smakołykach.. Każdy z nas jest człowiekiem, każdego z nas czasem najdzie taki dzień, że zjadłby totalnie wszystko co wpadnie w ręce, jeszcze lepiej jakby ociekało czekoladą i wszystkim innym co słodkie. Własnie głównie dlatego mnóstwo speców od ustawiania diety zaleca jeden dzień w tygodniu na najzwyklejszego cheata :) Na pewno jest to jakaś forma nagrody za zdrowo przepracowany tydzień, więc zjedzenie całej tabliczki milki oreo jest najlepszą formą wynagrodzenia, przynajmniej dla naszej psychiki i silnej woli :) A jak ja się dzisiaj obroniłam przed słodkimi grzeszkami? Kierunek do kuchni żeby swoje zdrowsze zamienniki! :) U mnie dzisiaj owsiane kulki mocy

* dwie szklanki płatków owsianych
* dwie łyżki otrębów
* 2 łyżki siemienia lnianego
* 2 łyżki słonecznika łuskanego
* cynamon do smaku
* 3-4 starte małe jabłuszka (to pełniło u mnie funkcje kleika, można zamienić na miód)
* garść ulubionych orzechów
* rodzynki, suszone figi i daktyle pokrojone na kawałeczki
* wiórki kokosowe

Wsypujemy wszystkie suche składniki do miski, ścieramy jabłuszka i mieszamy. Można zblendować, jeżeli zależy nam na zbitej papce. Kiedy wszystkie składniki namokną od startego jabłka podczas mieszania, włączamy piekarnik na 180stopni, wykładamy blachę papierem do pieczenia i formujemy kuleczki. Na koniec posypujemy wszystkie cynamonem i zdobimy wiórkami kokosa. Wkładamy do piekarnika na 20-30 minut i zajadamy się kulkami mocy! Dobre zarówno na domową niedzielną przekąskę jak i jako doładowanie przed i po treningu :) Smacznego ! 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz