środa, 27 stycznia 2016
15.
Kocham Zakopane! Kocham to miejsce! Spacer po Krupówkach to sama przyjemność, nie przeszkadza mi moje male uzależnienie od czekających na mnie co krok oscypków czy grzanego wina, aaani trochę, nie tam :) Polscy kibice to najlepsi kibice, nigdzie nie ma takiej atmosfery :) Wielka Krokiew płonęła uśmiechem, trąbami i biało-czerwonymi barwami, coś wspaniałego! Własnie dlatego wracam tam co rok kibicować naszym skoczkom :) Najcięższe powroty, niestety. Z przepięknego, zimowego i przede wszystkim białego Zakopanego wielki powrót do domu, gdzie wielka odwilż, deszcz, szaro i ponuro, niestety. I powrót do codzienności, znów walka z czasem. Dzisiaj szybciutki obiad i na trening, potem czeka mnie prowadzenie zajęć do wieczora, czas znów się przyzwyczaić :) A na stole zafundowałam sobie dzisiaj sałatkę z kurczakiem, awokado, mozzarellką, mniam :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz