Witaj wiosno! Witaj czysta micho po świątecznym łasuchowaniu.. Nawet moi domownicy stwierdzili, że w tym roku wyjątkowo przegiełam z sernikami, szarlotkami, makowcami i przede wszystkim ze słodyczami :D No najwidoczniej mój organizm się tego domagał, więc stwierdziłam, że co jak co ale w święta nie będę z nim walczyć :) Mimo wszystko czyste sumienie, bo całe święta przebiegane, rower i rolki też poszły w ruch, więc pewnie cała blacha zjedzonego jeszcze cieplutkiego serniczka została gdzieś w plenerze :D A dzisiaj na śniadanie wpadła micha egzotycznej owsianki, mango, kiwi, banan, papaja, ananas, truskawy, śliwki, borówki i orzechy :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz